Kisiel według Barcza

Kisiel według Barcza, 2021 

Akryl, Płótno,

50 cm x 70 cm

Cena 7 000 PLN

Kisiel według Barcza.

Tomasz namalował portret Stefana Kisielewskiego "Kisiela" zainspirowany ikoniczną fotografią autorstwa Jacka Barcza. By uniknąć nieporozumień Tomasz Gołaski i Jacek Barcz podpisali porozumienie. Zanimizowaną kopię porozumienia udostępniamy do publicznej wiadomości. W tym porozumieniu podany jest pseudonim Tomasza Gołaskiego - Tytus Grad.

Kisiel na obrazie kpi sobie wyraźnie z nas i z czasów, w jakich przyszło nam żyć. Jego szeroko rozdziawiona gęba z wysuniętym językiem jest przeciwieństwem dzisiejszych zakneblowanych twarzy... i do tego ten szyderczy uśmiech...

Obraz jest bardzo symboliczny, a może nawet mesjański... zapowiada nadejście innych czasów - czasów odsłoniętych twarzy.

Ta głowa podparta na ręku zdaje się wyrażać politowanie - "ech, wy głupole..."

Kisiel śmieje się z nas zza grobu. Gdy był jeszcze wśród nas, też się śmiał - ze wszystkich, z siebie najbardziej.

Ktoś taki jak Kisiel, który przeżył okupację w Warszawie, autorytet dla wielu sobie współczesnych, miał duży dystans do życia i do siebie samego, co widać z jego zachowań przed obiektywem aparatu fotograficznego (i nie tylko). Widać to też w jego barwnych felietonach pisanych do Tygodnika Powszechnego, w jego Abecadle i w innych publikacjach...

Prezentowany portret Kisiela na płótnie przekonuje nas, aby właśnie taki dystans do siebie i do otoczenia zachowywać.

Uchwycona przez Jacka Barcza na fotografii mina Kisiela, która następnie wyszła spod pędzla Tomasza Gołaskiego jest dziełem ponadczasowym.

Obraz miał zostać wystawiony na aukcji organizowanej przez jedną z galerii. Jednak kierownictwo galerii zachowało się mało profesjonalnie wycofując obraz w dniu publikacji katalogu. Do dnia dzisiejszego nie podało oficjalnego powodu wycofania obrazu ze sprzedaży...

Czyżby miały miejsce jakieś naciski polityczne?

Obraz budzi respekt, czy może obawy? Tym cenniejsze jest to dzieło! Może być znakiem sprzeciwu!